Tak polscy sędziowie dowiedzieli się o przydzieleniu do finału MŚ
Źródło:
Przegląd Sportowy

W czwartek o 18.00 czasu katarskiego było spotkanie. Taki rytuał, dwa dni przed danym meczem nasi szefowie, czyli Pierluigi Colina i Massimo Busacca zapraszali nas mailowo na spotkanie, wszyscy schodzili do sali wykładowej, gdzie odczytywali przydział meczowy. W tym wypadku zmieniono nieco zasady, bo do finału i meczu o trzecie miejsce były trzy dni. Colina wyszedł na środek, wyczytał z kartki nazwiska, rozległy się brawa, przyjęliśmy gratulacje. Po chwili przyszli pracownicy z działu medialnego FIFA, żeby porobić wywiady i zdjęcia pamiątkowe na stronę. Czy spodziewaliśmy się nominacji? Trochę to wyczuwaliśmy, chociażby po treningach. Było 140 osób, dzielono więc nas na grupy. Znając politykę obsadową i realia wielkich turniejów, bo byliśmy na poprzednim mundialu oraz na mistrzostwach świata do lat 20 i EURO do lat 21, trudno było nie wyczuć, że jesteśmy w gronie sześciu, siedmiu zespołów, które są szykowane na najważniejsze mecze. Nie wiedzieliśmy tylko, czy będzie to ćwierćfinał, półfinał czy finał. W momencie, gdy Daniele Orsato został przydzielony do półfinału, poczuliśmy, że nasze szanse mocno wzrosły.
Tomasz Listkiewicz
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















