Zabójcze warunki pogodowe w Katarze
Źródło:
TVP Sport

Dwa razy byłem w Katarze. Za pierwszym razem, w kwietniu, kraj zrobił na mnie fantastyczne wrażenie. Obejrzeliśmy bazę i stadiony, mieliśmy dobre humory po losowaniu, ale potem zdałem sobie sprawę, że czeka nas duże wyzwanie. Gdy byłem drugi raz we wrześniu, to przeraziłem się temperaturą i wilgotnością. Naprawdę będzie bardzo trudno dla organizmów. Na własnej skórze to odczułem. Byłem tam trzy dni, w dobrym hotelu, a wyjeżdżając miałem wilgotne rzeczy, choć ich nie używałem. Inaczej się pressuje przy 15 stopniach w Polsce, a inaczej przy 36. Skąd mam mieć pewność, że zawodnicy wytrzymają tempo tego pressingu od początku do końca i że zagramy trzy mecze w osiem dni na takiej intensywności? Pamiętam, że byliśmy z młodzieżówką na mistrzostwach Europy we Włoszech, gdy w ciągu tygodnia też graliśmy trzy mecze. W ostatnim, z Hiszpanią przegranym 0:5, nie byliśmy w stanie włóczyć nogami. Takie tempo było. A tu będzie tak samo. Z Meksykiem i Arabią Saudyjską trzeba będzie pobiegać za piłką, a na deser dostaniemy Argentynę. Nie wiem, jak organizmy będą się do tego adaptować. Klimatyzacja na stadionach? Na ławce trzeba będzie w kurtkach siedzieć, bo one wokół stadionu są skierowane na wysokość głowy. Piłkarze przy liniach będą marzli. My na klimatyzowanym stadionie gramy na szczęście jeden mecz. Sędzia Marciniak mówił, że jest wiele przypadków osób, które chorują po grze na tych obiektach. To będzie zupełnie coś nowego dla nas.
Czesław Michniewicz
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















