Trener Zagłębia Lubin tłumaczy się ze swoich słów do kibiców
Źródło:
przegladsportowy.onet.pl

To przecież jakieś kosmiczne nieporozumienie! Nikogo nie miałem zamiaru obrażać. Było zaraz po meczu, towarzyszyły nam wszystkim duże emocje, więc oczywiście zgadzam się, że wyraziłem się niefortunnie, ale to tylko część prawdy. Ten filmik został wycięty z kontekstu i tylko dlatego stawia mnie w złym świetle. Tłumaczyłem naszym kibicom, że jakkolwiek teraz znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, to wierzę, że sobie z nią poradzimy, tak jak poradziliśmy sobie wiosną, kiedy wyplątaliśmy się z bardzo dużych opresji. Potrafiliśmy się podnieść w krytycznej chwili, razem pokazaliśmy wielki charakter i umiejętności. Pokonaliśmy na wyjeździe Radomiak 6:1, potem wygraliśmy u siebie z walczącym o mistrzostwo Rakowem. Wszyscy to doskonale pamiętamy – niewiele brakowało, a dzisiaj z Zagłębiem jeździlibyśmy na stadiony pierwszoligowe. I dlatego, zgadzam się, że zupełnie niepotrzebnie, wymieniłem nazwę Niepołomic. To był zupełny przypadek. Ta nazwa pierwsza przyszła mi do głowy. Może dlatego, że przed obecnym sezonie sprowadziliśmy stamtąd piłkarza, a może dlatego, że gdy jeszcze prowadziłem Lechię Gdańsk, odpadliśmy z Puszczą w Pucharze Polski. Równie dobrze mogłem wymienić inne miasto i klub. Przypominam, że nie był to żaden wywiad. Zwracałem się do kibiców Zagłębia, kiedy świeżo po porażce były duże emocje. Ktoś to jednak nagrał, wrzucił do sieci i teraz muszę się tłumaczyć.
Piotr Stokowiec
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















