Czesław Michniewicz poczuł się zbyt pewnie?
Źródło:
Przegląd Sportowy

W majestacie prawa selekcjoner jest osobą niewinną. Ale też nie można zabronić dziennikarzowi zadawania pytań i chęci wyjaśnienia wątpliwości z przeszłości najważniejszego trenera piłkarskiego w kraju. Jak to się stało, że odbył kilkaset rozmów z "Fryzjerem"? Nie ma co się czarować, wielu, a może i większość uważa, że nie były to kurtuazyjne rozmowy. I coś mogło być na rzeczy. Czesław popełnił błąd, bo błyskawicznie, po jednym zwycięstwie poczuł się zbyt pewnie. Mam na myśli wygrany mecz barażowy ze Szwedami. Od razu wziął się za rozliczanie części dziennikarzy i każdemu, z którym było mu nie po drodze, „odpyskowywał”. Za szybko. Po dłuższym czasie, paśmie sukcesów, pal sześć – można byłoby odgryźć się jednemu czy drugiemu, a tu wystarczyła jedna wygrana, żeby ruszyć na wojenkę z mediami. Mógł nie odzywając się konsumować sukces, a rzucił się do wymiany ciosów. I ją przegrał lub przegra, bo ci dziennikarze, którym zalazł za skórę, już mu nie popuszczą ani na milimetr.
Andrzej Iwan
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















