Wielkie firmy chciały u siebie Fabiańskiego
Źródło:
Program ''Po Gwizdku''

Jak odchodziłem z Arsenalu, to miałem zapytanie na papierze z Liverpoolu, czy nie poszedłbym tam na bramkarza numer dwa. To było za czasów menedżera Brendana Rodgersa. Swego czasu obecny trener Wolverhampton, Bruno Lage, wypowiedział się oficjalnie, że było zainteresowanie ze strony Benfiki Lizbona, którą wtedy prowadził. Miałem też rozmowy a propos tego, jak wygląda moja sytuacja w West Hamie. Byłem sprawdzany, jak wygląda moje nastawienie do ewentualnej zmiany otoczenia. To był jeden z klubów z Mediolanu.
Łukasz Fabiański
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















