Bielik bierze na siebie winę za straconego gola
Źródło:
laczynaspilka.pl

To świetne uczucie być znów w kadrze i grać z orzełkiem na piersi. Nie przewidywałem, że wejdę do środka obrony. Była kontuzja Bartka i trener zapytał, czy dam radę. Odpowiedziałem, że jak najbardziej. Stracona bramka? Tak, to po części moja wina, bo strzelec gola wskoczył przede mnie. Musimy jednak jako cała formacja funkcjonować lepiej. Mieliśmy sporo dobrych zagrań, ale w meczu ze Szwecją musi być ich jeszcze więcej. Stworzyliśmy też kilka dobrych okazji, do końca dążyliśmy do remisu i to nam się udało.
Krystian Bielik
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















