Andre Onana w wieku 26 lat kończy karierę w reprezentacji
Źródło:
twitter.com/AndreyOnana

Wszystko zaczęło się w Ngol Nkok, małej wiosce, w której od najmłodszych lat moja rodzina wpajała mi wartości, które są ważne dla Kameruńczyków. Zrozumiałem, że miłość do tego kraju jest wieczna, a poświęcenie jest nienegocjowalne. Pamiętam, jak kiedyś całą rodziną oglądaliśmy mecze. Tylko Kameruńczycy mogą zrozumieć, co znaczy oglądanie spotkań "Nieposkromionych Lwów". Wtedy zacząłem marzyć o tym, aby kiedyś założyć koszulkę reprezentacji. A teraz, po niekończących się godzinach treningów, długich podróżach i wytrwałości, mogę z dumą powiedzieć, że spełniłem marzenie z dzieciństwa. Niestety, każda historia, nawet ta dobra, ma swój koniec. I moja przygoda z reprezentacją Kamerunu dobiegła końca. Zawodnicy przychodzą i odchodzą, ale Kamerun pozostaje wieczny, tak samo jak moja miłość do drużyny narodowej i naszych ludzi, którzy zawsze nas wspierali, niezależnie od tego, jak trudne to były chwile. Moje uczucia nigdy się nie zmienią. Kamerun pozostaje w moim sercu i gdziekolwiek się udam, będę wysoko trzymał naszą flagę. Nadal pozostaję kibicem, podobnie jak ponad 27 milionów Kameruńczyków podczas każdego meczu. Dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzyli i wierzę, że dołożylem swoją cegiełkę do tej drużyny.
Andre Onana
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















