Krychowiak szczerze o meczu z Argentyną
Źródło:
meczyki.pl

Mecz z Argentyną był obrzydliwy? Zgoda. Zwłaszcza druga połowa rzuca duży cień na nasz ogólny występ podczas tego mundialu, choć nadal uważam, że powinniśmy bardziej doceniać wynik, który osiągnęliśmy. Żadna z drużyn w grupie nie była od nas słabsza. Meksyk regularnie grał w fazie pucharowej mistrzostw świata, a my im tę passę przerwaliśmy. Nie zamierzam bronić tego, co graliśmy z Argentyną, bo to w pewnym momencie nie był nawet mecz piłkarski. Szybko traciliśmy piłkę, zawiodła jakość podania, byliśmy zmęczeni bronieniem w pierwszej połowie. Dostaliśmy gonga na początku drugiej i doszedł stres związany ze stawką tego spotkania. Liczyły się bramki, kartki, wiedzieliśmy o tym... Nie chcieliśmy znów wysłuchiwać, że zawiedliśmy. Że nie spełniliśmy oczekiwań. Ciążyło to nam, dlatego ten mecz był specyficzny. Przegrywaliśmy, a w szerszym kontekście wygrywaliśmy. Po meczu zeszliśmy do szatni i przez chwilę czuliśmy, że ten mecz był straszny z czysto piłkarskiej perspektywy. Ale potem była radość. Spełniony cel.
Grzegorz Krychowiak
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















