Michniewicz zabrał głos w sprawie premii od premiera!
Źródło:
Radio ZET

Premier Morawiecki luźno rozmawiał z całą naszą delegacją w dniu wylotu do Kataru. Przemieszczał się po sali, przy każdym stoliku z kimś rozmawiał. Żartów było dużo. To były niewiążące rozmowy. Najważniejsze słowa, które premier wypowiedział, to że jeśli wyjdziemy z grupy, to pomyśli nad premią. Obiecał, że jeżeli pozwolą mu obowiązki, to przyleci na mecz w fazie pucharowej. Wtedy miał być czas, żeby uściślić, co premier miał na myśli mówiąc o ewentualnej premii. Nie było żadnej kłótni. Byliśmy w Katarze prawie 20 dni. Na temat ewentualnej premii mówiliśmy przez pięć minut. Rozmawiałem z Robertem Lewandowskim ogólnie o temacie przed odprawą z całą drużyną. Nie było różnicy zdań między nami. Powiedziałem, że chciałbym, żeby przy podziale ewentualnej premii byli uwzględnieni wszyscy pracownicy, którzy byli z nami. Po odprawie poprosiłem drużynę, żeby zamknąć temat, żeby do niego nie wracać. Powiedziałem, że mają swoją propozycję, ale o wszystkim i tak ewentualnie będzie decydował premier. Zamknęliśmy temat w pięć minut. Nie było kłótni. Atmosfera była fantastyczna. Czy poruszaliśmy temat mojej gaży? Tak, była konkretna kwota dla mnie i mojego asystenta. My nie chcieliśmy premii w ogóle. Nie chcieliśmy tych pieniędzy. Nie chcieliśmy brać udziału w ich podziale. Chciałem, żeby otrzymali je piłkarze i osoby z szerokiego sztabu. Chciałem, żeby wszyscy, którzy nam pomagali, poczuli się ważni i potrzebni.
Czesław Michniewicz
Skomentuj
Udostępnij
Najnowsze
Śledź Fangola 🤟 👀
Żywe emocje na ulubionych socialach!

















